Ryzyko nowotworu a doświadczenie przemocy w dzieciństwie

Naukowcy w Kanadzie podjęli się przeprowadzenia ciekawych badań. Polegały one na zebraniu i dokładnym przeanalizowaniu informacji, danych od 13 000 osób o nich samych. Od 7,4% członków grupy badawczej uzyskali informację, iż w dzieciństwie byli maltretowani fizycznie lub psychicznie przez osoby dorosłe.

Badania brały również pod uwagę status społeczno-ekonomiczny, narażenie na stres i intensywność jego przeżywania, styl życia – brak aktywności fizycznej czy spożywanie alkoholu. Dane zostały dokładnie przeanalizowane. Wykazano, dzięki nim, że osoby, które w okresie dzieciństwa doznawały przemocy – w jakiejkolwiek formie, są aż o 47% bardziej zagrożone rozwojem choroby nowotworowej niżeli ich rówieśnicy, bez tego problemu.

Jako prawdopodobną przyczynę takiego stanu rzeczy wymienia się zwiększone narażenie na stres w młodym wieku, długotrwała ekspozycja na sytuacje wywołujące podenerwowanie, lęk czy strach, co wiąże się jednocześnie z zaburzeniami wydzielania kortyzolu, czyli hormonu stresu.

Badacze uwidocznili, jak silny wpływ dzieciństwo ma na schorzenia, na które zapadamy w dorosłym życiu. Nadmiar stresu i maltretowanie mogą doprowadzić do znaczącego wzrostu ryzyka pojawienia się schorzenia onkologicznego. W wyniku przemocy pojawiają się również rozmaite schorzenia somatyczne, m.in. urazy w wyniku pobicia. Powszechne są również zaburzenia natury psychicznej, które bywają utajone przez wiele lat i eksponują się w wieku dorosłym.

Stres i przemoc to kolejny potwierdzony czynnik onkogenny, do którego eliminacji powinniśmy dążyć z niesłabnącą siłą. Maltretowanie w dzieciństwie zmienia całe życie, może je znacząco skrócić i wywołać groźną chorobę.

Może ci się spodobać również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.