• Czy E-papierosy mogą być zagrożeniem onkologicznym?

    Wokół elektronicznych papierosów nadal narasta niezliczona ilość mitów, tez i hipotez, które wymagają wieloletnich badań, w celu dokładnego poznania całego mechanizmu działania tego rozwiązania. Są one dostępne na rynku stosunkowo krótko, choć popyt na nie nieustannie rośnie. Posiadają zarówno szerokie grono zwolenników jak i przeciwników. Sprawdźmy więc co wiemy o nich na pewno.

    E-papierosy a regulacje prawne

    Do tej pory prawo zarówno europejskie, jak i polskie jest bardzo ubogie w doprecyzowaniu aspektów związanych z paleniem E-papierosów. Pierwsza zmiana pojawiła się dopiero w roku 2014, kiedy to Unia Europejska wydala pierwszą dyrektywę, której zadaniem było określenie podstawowych kwestii takich jak wyznaczenie maksymalnej mocy liqudów oraz nie dopisywanie papierosów elektronicznych do grupy leków.

    Ta ostatnia kwestia może wydawać się kontrowersyjna, gdyż większość z nas już po samej nazwie kojarzy ten produkt z paleniem i zagrożeniem dla zdrowia, a na pewno nie z jego leczeniem. Jednak istnieje silne lobby dla idei włączenia elektronicznych papierosów do grupy leków, gdyż wówczas na ich producentach spoczywały by znacznie bardziej surowe wymogi związane ze sprzedawanymi towarami oraz byliby oni zmuszeni do przeprowadzania badań na własny koszt.

    W polskim prawie również nie ma zbyt wielu regulacji dotyczących palenia E-papierosów. Pomimo tego warto zauważyć pewną tendencję w działaniach samorządowych, które do chwili obecnej zakazały już m.in. stosowania E-papierosów w środkach komunikacji miejskiej w Trójmieście, Warszawie czy Poznaniu, a złamanie zakazu karane jest mandatem.

    Na mocy ustawy antynikotynowej, która weszła w życie 8 września 2016 roku zabronione zostało reklamowanie i sprzedawanie E-papierosów osobom nieletnim. Jej konsekwencją jest ich znikanie z Internetu jak również większości miejsc publicznych. Korzystanie z nich będzie możliwe tylko w specjalnie do tego celu przeznaczonych miejscach. Złamanie zakazu grozi nałożeniem kary w wysokości 500 zł. Uregulowana została również sprzedaż. Dzięki ustawodawcy będą one mogły być sprzedawane jedynie w specjalnie do tego celu przeznaczonych sklepach stacjonarnych. Dodatkowo na opakowaniach znajdzie się napis : „ten wyrób tytoniowy szkodzi Twojemu zdrowiu i powoduje uzależnienie”.

    E-papierosy jak to z nimi jest?

    Zdania na temat elektronicznych papierosów wśród badaczy, lekarzy, naukowców jak i zwykłych ludzi na świecie są silnie podzielone. Dla przykładu Amerykańskie Towarzystwo Medyczne wskazuje, iż jest to produkt niebezpieczny dla zdrowia i powoduje wzrost ryzyka rozwoju klasycznego nałogu tytoniowego. Z drugiej strony pojawia się natomiast opinia Brytyjskiej Agencji Zdrowia, która w swoim raporcie zachęca lekarzy do zapisywania E-papierosów osobom, które zgłaszają się do nich z chęcią rzucenia nałogu tytoniowego.

    E- papierosy nieco różnią się od tych klasycznych. Po pierwsze metoda ich działania opiera się na inhalacji. Za najważniejszy element uznaje się tzw. Liquid czyli płyn nikotynowy. Znajduje się w nim bez wątpienia nikotyna, jednak jej stężenie może być różne. Oprócz tego w składzie znajdziemy glikol propylenowy, wodę, glicerynę jak również związki smakowo- zapachowe.

    Urządzenie wykorzystuje baterie lub akumulator w celu podgrzania płynu, a jego opary wydostają się do ust w postaci aerozolu. Nie mówimy tu o paleniu, gdyż w przypadku tego urządzenia nie ma ognia. Ono jedynie powoduje rozgrzanie liquidu, który następnie paruje. W ten sposób nikotyna trafia bezpośrednio do płuc. Za jedną z zalet E-papierosów uznaje się fakt iż w tym urządzeniu nie ma wydzielania substancji smolistych- silnie rakotwórczych, które są w każdym tradycyjnym papierosie. Są one więc zdecydowanie bezpieczniejsze od zwykłych dla osób postronnych czyli biernych palaczy.

    Z jednej strony możemy stwierdzić, że E-papierosy zawierają zdecydowanie mniejsze ilości chemicznych i rakotwórczych substancji od papierosów tradycyjnych. Jednak jakieś zawierają. Mimo to nie możemy być do końca pewni składu produktu jaki kupujemy, jak również szkodliwości dla zdrowia substancji jakie znajdziemy w poszczególnych liquidach. Liczni producenci nastawiając się bowiem na większe zyski przygotowują je z komponentów, które sprowadzają z Chin- są one tańsze ale jednocześnie zdecydowanie gorzej oczyszczone.

    W tym miejscu po raz kolejny warto zaznaczyć ubogość prawa na całym świecie w związku z E-papierosami. Nie istnieją bowiem jasne i klarowne normy, które stawiałyby precyzyjne wymagania dla tych produktów.

    E-papieros a nasze zdrowie

    Wielu zwolenników elektronicznych papierosów jako argument podaje iż stanowią one mniejsze zło dla nałogowych palaczy tytoniu. Owszem, mogą one pomóc zmniejszyć ilość toksycznych substancji jakie dostarczamy do organizmu paląc tradycyjnie. Co jednak w sytuacji gdy po E-papierosy, jako po fajny gadżet zaczynają sięgać nastolatki, osoby niepalące lub takie, które już dawno rzuciły palenie? Być może gdyby nie takie rozwiązanie nigdy nie sięgnęłyby po nikotynę i nie uzależniły się od niej wywołując zagrożenie dla własnego zdrowia.

    Tak więc wiemy, że E-papieros to lepsze rozwiązanie niż ten klasyczny. Z uwagi na brak jakichkolwiek uregulowań prawnych nie mamy pewności co do tego co kupujemy i co wdychamy razem z parą do swoich płuc, więc w odniesieniu wieloletnim możemy sobie szkodzić. Niestety do chwili obecnej nie można mówić o znajomości długofalowych skutków stosowania elektronicznych papierosów, gdyż jest to rzecz na tyle nowa, że badania nad nią nadal są na początkach swojej drogi i brak punktów odniesienia, możliwości porównawczych.

    Na chwilę obecną nie możemy dokładnie określić i przewidzieć jak będzie zachowywał się ludzki organizm po latach stosowania inhalacji nikotynowej. Tak więc odpowiadając na pytanie czy E-papierosy mogą stanowić zagrożenie onkologiczne – owszem mogą. Znajdują się w nich bowiem substancje rakotwórcze – chociażby nikotyna – w różnym stężeniu. Na chwilę obecną nasza wiedza pozwala nam określić je jako coś lepszego aniżeli tradycyjne palenie, jednak dopiero gdy upłynie co najmniej kilkadziesiąt lat i uzyskamy miarodajne wyniki badań będziemy w stanie dokładnie określić zagrożenia.

    Napisz komentarz →

Napisz komentarz

Cancel reply