• Zastosowanie zapłodnienia pozaustrojowego in vitro a zwiększone ryzyko rozwoju raka jajnika

    Rak jajnika nazywany jest cichym zabójcą, gdyż przez długi okres swojego rozwoju może nie dawać żadnych specyficznych objawów. Dodatkowo jego zdiagnozowanie jest stosunkowo trudne. Tym bardziej niepokojące wydają się głosy i wyniki naukowych analiz mówiące o wpływie zapłodnienia pozaustrojowego na zwiększenie ryzyka rozwoju nowotworu jajnika.

    Co to takiego In Vitro?

    In Vitro jest metodą pomagającą parom borykającym się z problemem bezpłodności w posiadaniu potomstwa. Jest wysoce kontrowersyjne, z różnych przyczyn. W jednych krajach jest polecane i wspierane, w innych odrzucane najczęściej w wyniku przekonań religijnych. Dostęp do tej metody także jest urozmaicony i najczęściej uwarunkowany finansowo.

    Metoda zapłodnienia pozaustrojowego In Vitro polega na pobraniu od kobiety komórek jajowych, zapłodnienia ich plemnikami partnera w warunkach laboratoryjnych, i następnie, gdy osiągną odpowiedni poziom dojrzałości wprowadzenia ich do macicy. Kobieta jest wcześniej przygotowywana do całej procedury poprzez odpowiednią terapię hormonalną, której zadaniem jest umożliwienie pobrania większej ilości komórek jajowych w czasie jednego cyklu owulacyjnego oraz przygotowanie macicy na przyjęcie komórek jajowych. W czasie jednej próby dokonuje się najczęściej wprowadzenia co najmniej dwóch zapłodnionych komórek, aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że dojdzie do zagnieżdżenia się chociaż jednej.

    Powiązanie In Vitro z rakiem jajnika

    Lekarze i badacze zajmujący się zagadnieniem wskazują, że terapia hormonalna poprzedzająca dokonanie zapłodnienia może predysponować kobiety do rozwoju raka jajnika. Nie wykazano takiego związku z rakiem piersi czy szyjki macicy.

    Pierwsze badania, o jakich możemy przeczytać, przeprowadzone zostały w 2011 roku przez Florę van Leeuwen pracującą w holenderskim Instytucie Raka w Amsterdamie. Razem ze swoimi współpracownikami dokonała analizy danych medycznych, które pochodziły od około 200 000 kobiet, które poddały się zapłodnieniu pozaustrojowemu In Vitro oraz około 6 tysięcy, takich, u których zdiagnozowane zostały zaburzenia płodności, jednak nie poddały się procedurze.

    W magazynie „Human Reproduction”, który ukazał się w wersji elektronicznej 26 października 2011 roku, czytamy, że po 15 latach od zastosowania metody, u kobiet, które się jej poddały, znacząco wzrasta ryzyko rozwoju nowotworu jajnika o granicznym stopniu złośliwości, oznacza to guz, który może, ale nie musi rozwinąć się jako złośliwy.

    Badacze z University Collage w Londynie w roku 2016 dokonali analiz około 250 000 pacjentek, które poddały się procedurze In Vitro. Ich dane pozwalają wnioskować, że stosowana hormonoterapia zwiększa ryzyko nowotworów jajnika aż o 30%. Nie wykazali również związków z rakiem piersi i szyjki macicy.

    Zależności

    Procentowy wzrost zachorowań wedle przedstawionych badań wydaje się alarmujący. Jednak nadal posiadamy zbyt małe ilości danych, aby mówić o tej zależności z pełnym przekonaniem. Sceptycy przekonują, że nowotwór może się u tych pań pojawiać np. na skutek dziedzicznych predyspozycji do jego wystąpienia. Konieczne są dalsze badania i testy. Pozostaje pytanie, po jakim czasie i jak bardzo wzrasta ryzyko nowotworu jajnika, jakie będą rokowania, jeśli kobieta będzie regularnie poddawać się dokładnym badaniom w tym kierunku? I jeszcze jedno, być może dla wielu pań najważniejsze, czy te wszystkie liczby spowodują, że będą w stanie zrezygnować z marzenia o potomstwie?

    Napisz komentarz →

Napisz komentarz

Cancel reply